wrz
25
Podobno królowa jest tylko jedna i nazywa się Xperia Z3. Nie wiem, nie sprawdzałem. Wiem natomiast, że od dziś w naszym eshopie możecie nabyć w przedsprzedaży flagowiec ze stajni Sony, który zadebiutował na tegorocznych targach IFA w Berlinie.

Dla klientów przygotowaliśmy też specjalny gratis – opaskę Sony Smartband w intensywnie żółtym kolorze, którą będziemy dodawać do zamówienia aż do wyczerpania zapasów, więc warto się pospieszyć.

Cennik

Category: PLAY | Leave a Comment
Tags: None
wrz
25
At #IFA2014 we shared fresh updates on Lifelog, the popular app at the heart of SmartWear – we’ll soon be opening up the API for developers to integrate services with Lifelog, or build completely new experiences.
We’re also excited to tell you a little more about lifelog.sonymobile.com – a new service that uses the API functionality. It takes your Lifelog data and presents it in a BIGGER, more visual way. Feel free to check it out – at the moment, the site is in “beta”, so you can get a feel for how it will look and function (and so we can grab feedback) – we will launch full capability over the coming months.
We sat down with Markus Eriksson, lead planner and resident brain-behind-Lifelog to talk about some of the upcoming updates…
Can you tell our readers a little about yourself; who you are, where you’ve been and where you’re going?
I’m Markus Eriksson, lead planner for Lifelog. I’ve been with Sony for seven years now, working in a variety of different roles from software developer, project manager and now leading Lifelog’s development and ongoing refinement. This last year has been a fantastic journey, from early Lifelog sketches to the first launch together with SmartBand SWR10. “Wearables” really is an exciting area to be in at the moment, and I’m looking forward to what the future has in store for us and the wider industry.
Lifelog in 140 characters?
Lifelog enables you to log and look back at your entire life journey, from physical movements to your entertainment and social habits!
Tell us a little about how the Lifelog concept came about and how long you’ve been working on it?
Lifelog came about when we were developing the SmartWear proposition – particularly when we found that some people might want to track more than fitness progress. It’s interesting and useful to look how far you’ve ran, how many steps you’ve taken – but it’s also intriguing to look at pictures you’ve taken, where you took them, what you’ve read or where you’ve been.
Lifelog started to materialise, at least in its early state, during the late spring of 2013. Such was the momentum and collaboration of art directors, software architects and hardware designers across our business, that it managed to go from concept to design, to product in less than a year.
What makes Sony’s Lifelog app different from other wearable companion apps?
We try to have a broader focus that goes beyond step counting and number crunching – sure, Lifelog will enable you to capture that data, but for us, this is a stock and hygiene feature of what a wearable companion app should do.
We talk about Lifelog capturing emotions as well as motions – whilst this might sound like conceptual rhetoric, what we really mean is that when you look back at the songs you listened to, the places you were, the apps you used… it tells you something about your state of mind or mood at a certain point… it’s evocative, provocative and can often prompt nostalgia!
Can you talk about opening up the Lifelog API, as announced at IFA?
Until now, the evolution of the Lifelog experience has been confined to what our development team creates internally. Whilst we think we’ve done a great job, opening up the power of our Lifelog data to other applications and services will greatly increase the innovation and breadth of the overall experience. It’s about recognising the importance of being open in being able to harness creativity from across the creative developer spectrum to be able to provide better and more varied experiences for users.
There really is no limit to areas Lifelog could provide user experiences within, whether that’s personal training, medical aids, tourism apps, music playlists… or even dating apps… and that’s quite exciting for us in terms of who we’re partnering with. And, of course, you will still be in absolute control of your data through bespoke control and access settings.
We’ll be sharing new partner experiences and API use cases very soon, so stay tuned.

What functionality will developers have to play with?
More or less all you see in Lifelog will be available through the API – for example, the data developers could access might include music (song, artist, album), steps taken, time spent walking/running, app usage and location.
I’m a developer (and I love Lifelog – obviously) – how can I hear and learn more about working with the API?
To get the latest news and updates about the launch, head over to our Developer World site and subscribe to the newsletter. We’ll share all the documentation, example code and guidelines soon.
Tell us about lifelog.sonymobile.com – what considerations went into designing the user experience and interface?
Even though the Lifelog app is a great way to experience and interact with your data, expanding to a webpage is a natural progression. Using the API functionality and latest HTML5 technologies we can make use of a larger screen form factor, and thus provide a more visual experience. The site will work with any screen size, from your smartphone to your tablet to your TV…all you’ll have to do is log in using your Sony Entertainment Network account.
It’s worth noting, it won’t log your online activity – it will just present your smartphone or tablet Lifelog data in a different way – the idea is to give you more control and better access to your data.
Do feel free to drop a comment below with your feedback – we’re really keen to hear it, as we look to refine the interface before launch.
What does the future for Lifelog look like?
The future is exciting – we’ve been pleased to see the usership grow as we’ve expanded the compatibility beyond Xperia to other Android smartphones – and then to tablets also
We have regular updates coming bringing exciting features and functionality to keep the experiences as current as they possibly can be. We’ll be evolving the application and web page, supporting our latest apparel; SmartBand Talk and SmartWatch 3 at launch, and adding additional functionality to the API as we work with many exciting new partners. This is just the beginning of Lifelog’s journey, and we’re excited to share more over the coming months!
Oh, and iOS compatibility? Never say never!
Lifelog’s available to download via the Google Play Store.
Category: Sony Ericsson | Leave a Comment
Tags: None
wrz
24
No dobra, chyba już mogę
krótko i na temat:
Jutro (24.09) rusza nasza kolejna jednodniowa promocja doładowań przeznaczona dla osób korzystających z ofert typu MIX.
Przy doładowaniu przez aplikację Strefa Doładowań na Facebooku lub stronę doladowania.play.pl tylko w dniu 24.09.2014r. można liczyć na specjalne bonusy!
Regulamin Oferty Promocyjnej Ekstra bonusy za doładowanie
Nie lubię tej jesiennej grafiki. Nie lubię deszczu. Dobranoc ;*

Category: PLAY | Leave a Comment
Tags: None
wrz
24
No dobra, chyba już mogę
krótko i na temat:
Jutro (24.09) rusza nasza kolejna jednodniowa promocja doładowań przeznaczona dla osób korzystających z ofert typu MIX.
Przy doładowaniu przez aplikację Strefa Doładowań na Facebooku lub stronę doladowania.play.pl tylko w dniu 24.09.2014r. można liczyć na specjalne bonusy!
Regulamin Oferty Promocyjnej Ekstra bonusy za doładowanie
Nie lubię tej jesiennej grafiki. Nie lubię deszczu. Dobranoc ;*

Category: PLAY | Leave a Comment
Tags: None
wrz
23
Ok, wyspałem się i emocje trochę opadły, ale chciałbym podzielić się kilkoma przemyśleniami dotyczącymi mojej wyprawy na iDresden 2014. Dlaczego? Głównie ku przestrodze dla tych, którym przyjdzie ten pomysł w przyszłości.
Jestem fanboyem? Nic z tych rzeczy. Nie tylko jestem rzecznikiem prasowym operatora PLAY, ale autentycznie kręcą mnie nowinki technologiczne i równie chętnie wybieram się na premiery nowych super smartfonów od Samsunga, LG czy HTC. Te kolejki są jakimś tam fenomenem i trochę zagadką, którą chyba ostatecznie rozwiązałem.
Prawda ludowa na początek: Jestem ciapa i przegapiłem preorder. To był strategiczny błąd. Nie ma preordera – nie jedziemy
Liczyłem, że powtórzy się to, co było w tamtym roku w Berlinie, gdzie wszystko do pewnego momentu było w miarę uporządkowane. Słyszałem legendy o fantastycznej, polskiej atmosferze w Dreźnie, dlatego skręciłem na autostradzie i… na miejscu pojawiłem się ok 18. Było już sporo osób, w tym wielu rodaków. Nawet wpisałem się do czeczeńskiej listy kolejkowej z numerem 62. Od razu uwaga na przyszłość: listy nikt nie respektuje i daje wam ona jedynie naiwne, aczkolwiek sentymentalne nawiązanie do realiów PRL, kiedy nasi rodzice/dziadkowie stali całą noc w kolejce po szynkę, rower, czy meblościankę.

Od początku miałem wrażenie, że nikt nie panuje nad tym, co tutaj się dzieje. Pojawiło się może 2, 3 ochrobiarzy i zaczęła się jazda bez trzymanki (czytaj chaos) jaki trwał w zasadzie do rana. Bramki rozkładali na ochotnika panowie porozumiewając się ze sobą bynajmniej nie w języku niemieckim. Już wtedy mogłeś zaliczyć strzała jeżeli tylko nieświadomy stałeś na linii ich aktywności. Potem pojawiła się Frau security/Pani ochroniarz i na dzień dobry zaczęła coś do mnie krzyczeć po niemiecku. Zrozumiałem niewiele i zapytałem, czy ktoś z nich mówi po angielsku, bo może warto wytłumaczyć ludziom co tutaj się dzieje. W odpowiedzi usłyszałem coś, co zinterpretowałem, że jesteśmy w Niemczech i Pani używa języka niemieckiego. W sumie słusznie, gdyby nie fakt, że 99% kolejki stanowili obcokrajowcy z bardzo silną wschodnią reprezentacją.

Pojawił się nawet sympatyczny Pan podobno z samego Cupertino. Jednak tłum nie słuchał również jego. Nie wytrzymał presji i próśb o ogarniecie tego bałaganu i poszedł do hotelu. Koło godziny 21 sytuacja uspokoiła się, sporo osób wyszło z kolejki. Poszli zapewne przespać się w aucie. Nikt nie kontrolował kto wchodzi a kto wychodzi. Mogłem przyjechać o dowolnej porze i byłbym w tym samym dokładnie miejscu.
W Berlinie były specjalnie wydzielone strefy, w których było po 50/100 osób. Było wygodnie, można było rozłożyć leżaki itp. Tutaj zostawiono nas w jednym „boksie”. Ludzie spali zatem bezpośrednio na betonie. Ja rozłożyłem mój PLAYowy leżak poza bramką.
Pojawiła się wesoła ekipa z iMagazine, myapple.pl, Przemek Pająk z blogerami, fotoreporterka z Wyborczej. Wszyscy z preorderami, co jak się okazuje było jedynym sensownym rozwiązaniem.
Próbowałem usnąć, ale w takich warunkach ciężko
Ok 4 nad ranem coś dziwnego zaczęło się dziać. Ktoś coś krzyknął, ludzie zerwali się na równe nogi i zaczęli napierać na drzwi. I wtedy usłyszeliśmy po raz pierwszy „NAZAD”. Pojawiły się dwie grupy samozwańczej ochrony. Pierwsza to wygoleni Panowie z długimi brodami reprezentujący Czeczenię. Kiedy przeprosiłem jednego z nich, że nie mogę się cofnąć, bo tuż za mną jest mnóstwo ludzi pokazał mi najpierw swoją zaprawioną w walkach pięść a potem trzymając za gardło pokazał, że jednak mogę się cofnąć… Pokrzyczeli, pogrozili, poszli i tylko w powietrzu pozostało duże stężenie mocnego alkoholu. Tył naparł na nas i znowu wróciliśmy do punktu wyjścia. 30 minut później pojawiła się inna ochrona tym razem już bez brody, ale z tym samym rosyjskim językiem na ustach. I znowu wrzask, agresja, przepychanki. To był zły pomysł z tym moim dresikiem ponieważ jakoś specjalnie na mnie zwracali uwagę i kolejny raz usłyszałem, że wywalą mnie z kolejki jak nie zrobię jeszcze większego NAZAD. Reasumując nikt kompletnie nie panował nad tym, co się dzieje. Co chwilę ktoś się gdzieś bił.
Ok 6 nad ranem na ratunek przyjechała Polizei. I dobrze, bo wreszcie ktoś mniej więcej zaczął to koordynować przy czym miałem wrażenie, że jestem kibolem i tak też jestem traktowany.

5 metrów do tyłu, 3 metry do przodu i tak w kółko. Znowu wszędzie słychać NAZAD tylko przy Policji pojawiało się słowo BITTE, co było zupełną nowością tego wieczora tfu poranka. Reasumując cały czas przesuwałem się w tył od wejścia, gdy tymczasem można było spokojnie dojść na przód „kolejki” poza bramką z lewej strony, co skwapliwie wiele osób wykorzystało przychodząc z domu ok 6 rano, a nie 12 godzin wcześniej jak ja ;-( Jeden Pan z Apple uśmiechał się i robił nam zdjęcia ze środka galerii handlowej – pewnie z tamtej strony zza szyby wyglądało to na fajną zabawę.
Policja wprawdziwe wyrzuciła kilku cwaniaków z przodu, ale Ci jak w Baśniach z 1001 nocy magicznie wracali do kolejki i szybko awansowali na przód.
Koło 7 zaczęto wydawać kupony, które gwarantowały zakup sprzętu, ale szło to jak krew z nosa. Drzwi otwierały się co kilka minut i wchodziły do środka zaledwie po dwie osoby. O ile dobrze pamiętam ok 9:30 ktoś z Apple wyszedł i powiedział, że to koniec sprzedaży i możemy iść do domu. Słyszałem te słowa stojąc zdecydowanie dalej niż w momencie formowania kolejki. Magia ;-( Nie było kawy i rogalików. Nie było przepraszam za bałagan.

W kolejce było mnóstwo sympatycznych osób z całego bloku wschodniego. Oczywiście dominowali handlarze i osoby, które chciały szybko zarobić kilka stów i od razu odsprzedać im towar. Przy sklepie nawet stało dwóch naszych, którzy od razu kupowali po 150 Euro drożej. Były też osoby, które chciały kupić sprzęt dla siebie i poczuć magię tej kultowej atmosfery kolejki w oczekiwaniu na swojego upragnionego iPhone’a. Tych osób jest mi szczególnie żal, bo ci ludzie nie mają żadnych szans z agresywnym Nazad, który ktoś pewnie słusznie nazwie mafią. Pozdrawiam wszystkich pozytywnych ludzi z kolejki, którzy mówili do mnie Panie Rzeczniku.
Reasumując. Apple kompletnie nie panuje nad tym co się dzieje przed sklepami i szczerze mnie to dziwi. Tę firmę stać na skuteczną i profesjonalną ochronę. Trzeba tylko chcieć i można to fajnie zorganizować. To mogła być fajna noc a wyszła iŻENADA. Czy dalej kult tej marki jest tak wielki? Nie wiem. Gdyby sprzedaż w naszym kraju ruszała kilka dni później nikt pewnie do tej kolejki nie pojechałby i nie byłoby tej opcji z szybkim sporym zarobkiem. Kolejka byłaby zdecydowanie mniejsza. Dlaczego nie ma kolejek przed premierami Samsungów, LG, HTC? Być może dlatego, że te smartfony są od razu dostępne w naszym kraju. Nie zgadzam się też z osobami, które uważają, że Apple kończy się. Firma radzi sobie dobrze, ale nie powinna zapominać o kliencie. Dla mnie coś się skończyło tej nocy. Już nigdy nie nie pojadę na „mszę dla wyznawców”.
Jestem iDiotą, że nie zrobiłem preorderu!
Jest oczywiście happy end. Dobry człowiek odstąpił mi swój preorder i kupiłem iPhone 6. W tym tygodniu podzielę, się moim uwagami, ale nie zmieniam zdania i uważam, że rozmiar ekranu, niekoniecznie większy, ma znaczenie
Ja zostaję z moim 5S i czekam na zegarek, ale kupię go w PLAY. Normalnie bez walki.
Pana z Cupertino serdecznie zapraszam do Warszawy. Kupimy nawet bilet i pokażemy jak można to zorganizować w fajny, przyjemny i bezpieczny sposób.

Category: PLAY | Leave a Comment
Tags: None
wrz
23
Bardzo ważny temat. Przeczytajcie dokładnie bardzo proszę.
Dostaliśmy kilka zgłoszeń od klientów, którzy dostają podejrzane e-faktury. Są to jak na razie pojedyncze przypadki, ale lepiej zwrócić na to dokładnie uwagę.
Jak rozpoznać, że faktura jest wysłana przez PLAY?
Nasze faktury wysyłamy tylko i wyłącznie z adresu awizo@mojefinanseplay.pl . Maile wysyłane z innych adresów, zawierające w tytule informację o e-fakturze z PLAY, powinny być od razu kasowane. Maile rozsyłane z wirusem mają w nagłówku adres awizo@play.pl. Nie otwierajcie ich proszę.
Nie wysyłamy faktur w plikach zip. Nasza faktura jest plikiem PDF.
Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości to bardzo proszę zadzwońcie do naszej Obsługi Klienta lub sprawdźcie Play24. Można tam sprawdzić czy dana faktura jest już w naszym systemie.
Temat zgłaszamy na Policję.

Category: PLAY | Leave a Comment
Tags: None
wrz
23
Ok, wyspałem się i emocje trochę opadły, ale chciałbym podzielić się kilkoma przemyśleniami dotyczącymi mojej wyprawy na iDresden 2014. Dlaczego? Głównie ku przestrodze dla tych, którym przyjdzie ten pomysł w przyszłości.
Jestem fanboyem? Nic z tych rzeczy. Nie tylko jestem rzecznikiem prasowym operatora PLAY, ale autentycznie kręcą mnie nowinki technologiczne i równie chętnie wybieram się na premiery nowych super smartfonów od Samsunga, LG czy HTC. Te kolejki są jakimś tam fenomenem i trochę zagadką, którą chyba ostatecznie rozwiązałem.
Prawda ludowa na początek: Jestem ciapa i przegapiłem preorder. To był strategiczny błąd. Nie ma preordera – nie jedziemy
Liczyłem, że powtórzy się to, co było w tamtym roku w Berlinie, gdzie wszystko do pewnego momentu było w miarę uporządkowane. Słyszałem legendy o fantastycznej, polskiej atmosferze w Dreźnie, dlatego skręciłem na autostradzie i… na miejscu pojawiłem się ok 18. Było już sporo osób, w tym wielu rodaków. Nawet wpisałem się do czeczeńskiej listy kolejkowej z numerem 62. Od razu uwaga na przyszłość: listy nikt nie respektuje i daje wam ona jedynie naiwne, aczkolwiek sentymentalne nawiązanie do realiów PRL, kiedy nasi rodzice/dziadkowie stali całą noc w kolejce po szynkę, rower, czy meblościankę.

Od początku miałem wrażenie, że nikt nie panuje nad tym, co tutaj się dzieje. Pojawiło się może 2, 3 ochrobiarzy i zaczęła się jazda bez trzymanki (czytaj chaos) jaki trwał w zasadzie do rana. Bramki rozkładali na ochotnika panowie porozumiewając się ze sobą bynajmniej nie w języku niemieckim. Już wtedy mogłeś zaliczyć strzała jeżeli tylko nieświadomy stałeś na linii ich aktywności. Potem pojawiła się Frau security/Pani ochroniarz i na dzień dobry zaczęła coś do mnie krzyczeć po niemiecku. Zrozumiałem niewiele i zapytałem, czy ktoś z nich mówi po angielsku, bo może warto wytłumaczyć ludziom co tutaj się dzieje. W odpowiedzi usłyszałem coś, co zinterpretowałem, że jesteśmy w Niemczech i Pani używa języka niemieckiego. W sumie słusznie, gdyby nie fakt, że 99% kolejki stanowili obcokrajowcy z bardzo silną wschodnią reprezentacją.

Pojawił się nawet sympatyczny Pan podobno z samego Cupertino. Jednak tłum nie słuchał również jego. Nie wytrzymał presji i próśb o ogarniecie tego bałaganu i poszedł do hotelu. Koło godziny 21 sytuacja uspokoiła się, sporo osób wyszło z kolejki. Poszli zapewne przespać się w aucie. Nikt nie kontrolował kto wchodzi a kto wychodzi. Mogłem przyjechać o dowolnej porze i byłbym w tym samym dokładnie miejscu.
W Berlinie były specjalnie wydzielone strefy, w których było po 50/100 osób. Było wygodnie, można było rozłożyć leżaki itp. Tutaj zostawiono nas w jednym „boksie”. Ludzie spali zatem bezpośrednio na betonie. Ja rozłożyłem mój PLAYowy leżak poza bramką.
Pojawiła się wesoła ekipa z iMagazine, myapple.pl, Przemek Pająk z blogerami, fotoreporterka z Wyborczej. Wszyscy z preorderami, co jak się okazuje było jedynym sensownym rozwiązaniem.
Próbowałem usnąć, ale w takich warunkach ciężko
Ok 4 nad ranem coś dziwnego zaczęło się dziać. Ktoś coś krzyknął, ludzie zerwali się na równe nogi i zaczęli napierać na drzwi. I wtedy usłyszeliśmy po raz pierwszy „NAZAD”. Pojawiły się dwie grupy samozwańczej ochrony. Pierwsza to wygoleni Panowie z długimi brodami reprezentujący Czeczenię. Kiedy przeprosiłem jednego z nich, że nie mogę się cofnąć, bo tuż za mną jest mnóstwo ludzi pokazał mi najpierw swoją zaprawioną w walkach pięść a potem trzymając za gardło pokazał, że jednak mogę się cofnąć… Pokrzyczeli, pogrozili, poszli i tylko w powietrzu pozostało duże stężenie mocnego alkoholu. Tył naparł na nas i znowu wróciliśmy do punktu wyjścia. 30 minut później pojawiła się inna ochrona tym razem już bez brody, ale z tym samym rosyjskim językiem na ustach. I znowu wrzask, agresja, przepychanki. To był zły pomysł z tym moim dresikiem ponieważ jakoś specjalnie na mnie zwracali uwagę i kolejny raz usłyszałem, że wywalą mnie z kolejki jak nie zrobię jeszcze większego NAZAD. Reasumując nikt kompletnie nie panował nad tym, co się dzieje. Co chwilę ktoś się gdzieś bił.
Ok 6 nad ranem na ratunek przyjechała Polizei. I dobrze, bo wreszcie ktoś mniej więcej zaczął to koordynować przy czym miałem wrażenie, że jestem kibolem i tak też jestem traktowany.

5 metrów do tyłu, 3 metry do przodu i tak w kółko. Znowu wszędzie słychać NAZAD tylko przy Policji pojawiało się słowo BITTE, co było zupełną nowością tego wieczora tfu poranka. Reasumując cały czas przesuwałem się w tył od wejścia, gdy tymczasem można było spokojnie dojść na przód „kolejki” poza bramką z lewej strony, co skwapliwie wiele osób wykorzystało przychodząc z domu ok 6 rano, a nie 12 godzin wcześniej jak ja ;-( Jeden Pan z Apple uśmiechał się i robił nam zdjęcia ze środka galerii handlowej – pewnie z tamtej strony zza szyby wyglądało to na fajną zabawę.
Policja wprawdziwe wyrzuciła kilku cwaniaków z przodu, ale Ci jak w Baśniach z 1001 nocy magicznie wracali do kolejki i szybko awansowali na przód.
Koło 7 zaczęto wydawać kupony, które gwarantowały zakup sprzętu, ale szło to jak krew z nosa. Drzwi otwierały się co kilka minut i wchodziły do środka zaledwie po dwie osoby. O ile dobrze pamiętam ok 9:30 ktoś z Apple wyszedł i powiedział, że to koniec sprzedaży i możemy iść do domu. Słyszałem te słowa stojąc zdecydowanie dalej niż w momencie formowania kolejki. Magia ;-( Nie było kawy i rogalików. Nie było przepraszam za bałagan.

W kolejce było mnóstwo sympatycznych osób z całego bloku wschodniego. Oczywiście dominowali handlarze i osoby, które chciały szybko zarobić kilka stów i od razu odsprzedać im towar. Przy sklepie nawet stało dwóch naszych, którzy od razu kupowali po 150 Euro drożej. Były też osoby, które chciały kupić sprzęt dla siebie i poczuć magię tej kultowej atmosfery kolejki w oczekiwaniu na swojego upragnionego iPhone’a. Tych osób jest mi szczególnie żal, bo ci ludzie nie mają żadnych szans z agresywnym Nazad, który ktoś pewnie słusznie nazwie mafią. Pozdrawiam wszystkich pozytywnych ludzi z kolejki, którzy mówili do mnie Panie Rzeczniku.
Reasumując. Apple kompletnie nie panuje nad tym co się dzieje przed sklepami i szczerze mnie to dziwi. Tę firmę stać na skuteczną i profesjonalną ochronę. Trzeba tylko chcieć i można to fajnie zorganizować. To mogła być fajna noc a wyszła iŻENADA. Czy dalej kult tej marki jest tak wielki? Nie wiem. Gdyby sprzedaż w naszym kraju ruszała kilka dni później nikt pewnie do tej kolejki nie pojechałby i nie byłoby tej opcji z szybkim sporym zarobkiem. Kolejka byłaby zdecydowanie mniejsza. Dlaczego nie ma kolejek przed premierami Samsungów, LG, HTC? Być może dlatego, że te smartfony są od razu dostępne w naszym kraju. Nie zgadzam się też z osobami, które uważają, że Apple kończy się. Firma radzi sobie dobrze, ale nie powinna zapominać o kliencie. Dla mnie coś się skończyło tej nocy. Już nigdy nie nie pojadę na „mszę dla wyznawców”.
Jestem iDiotą, że nie zrobiłem preorderu!
Jest oczywiście happy end. Dobry człowiek odstąpił mi swój preorder i kupiłem iPhone 6. W tym tygodniu podzielę, się moim uwagami, ale nie zmieniam zdania i uważam, że rozmiar ekranu, niekoniecznie większy, ma znaczenie
Ja zostaję z moim 5S i czekam na zegarek, ale kupię go w PLAY. Normalnie bez walki.
Pana z Cupertino serdecznie zapraszam do Warszawy. Kupimy nawet bilet i pokażemy jak można to zorganizować w fajny, przyjemny i bezpieczny sposób.

Category: PLAY | Leave a Comment
Tags: None
wrz
23
Bardzo ważny temat. Przeczytajcie dokładnie bardzo proszę.
Dostaliśmy kilka zgłoszeń od klientów, którzy dostają podejrzane e-faktury. Są to jak na razie pojedyncze przypadki, ale lepiej zwrócić na to dokładnie uwagę.
Jak rozpoznać, że faktura jest wysłana przez PLAY?
Nasze faktury wysyłamy tylko i wyłącznie z adresu awizo@mojefinanseplay.pl . Maile wysyłane z innych adresów, zawierające w tytule informację o e-fakturze z PLAY, powinny być od razu kasowane. Maile rozsyłane z wirusem mają w nagłówku adres awizo@play.pl. Nie otwierajcie ich proszę.
Nie wysyłamy faktur w plikach zip. Nasza faktura jest plikiem PDF.
Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości to bardzo proszę zadzwońcie do naszej Obsługi Klienta lub sprawdźcie Play24. Można tam sprawdzić czy dana faktura jest już w naszym systemie.
Temat zgłaszamy na Policję.

Category: PLAY | Leave a Comment
Tags: None
wrz
23
Andrew Scriven is a photographer and winner of the Sony World Photography Awards, he’s also an environmentalist, a teacher and an all round good guy. So, when he told us he was off to the arctic to photograph polar bears with, in his words, “just a tent, a camera and a lot of hope,” we thought we’d add an Xperia Z2 to that and see what happened. The results speak for themselves…
“I was in the arctic circle at midnight, shooting at sea under the low lying sun. I placed the Xperia lens up against a Carl Zeiss telescope and played with the light coming through the lens. I started filming in 4k and took a number of stills at the same time. I was mesmerised by the flowing shapes and colours created through the lens, these shots are the result of that.”
“I have to travel and carry a lot of gear around so having something so multifunctional like the Xperia is great. For me it stands in for a combination of my old compact camera and laptop. It gives me mobile editing facilities, extra storage and keeps me connected so I’m faster and more efficient. It’s also a great companion for my A7R as I can link the two together and use the phone to trigger the DSLR, store, edit and upload all in one place.”
His favourite of the Xperia telescope shots?

“My favourite shot has the land and sea in the left side of the frame. The earth, the universe, you and I…it is all connected.”
Category: Sony Ericsson | Leave a Comment
Tags: None
wrz
20
Custom shoe designer Jonny Barry from FreakerSNEAKS has created some limited edition pairs of Nike Air Jordans; ‘JRDN X PS4’. The sneakers incorporate the classic PlayStation colour scheme with the PS4TM logo replacing the iconic Air Jordan graphics. These techy-trainers even have an HDMI cable port at the back of the sole, even though the port may not be fully functional it acts as an easy to carry strap to tote your trainers across town. But if you want to get your hands (or feet) on a pair, there’ll only be 10 pairs available so your best bet to land yourself a pair is via FreakerSNEAKS Instagram page.
From footwear to 4K filming now as Sony’s filming revolution continues to expand, this time capturing the highlights of the 2014 Hertz British MotoGP at Silverstone last weekend. Sony’s production team captured the high-speed intensity of MotoGP using two PMW-55 cameras and recorded using Sony’s PWS-4400 4K Server. The adrenaline filled race was displayed on two of Sony’s PVM-X300 30-inch 4K TRIMASTER™ LCD screens, by Sony’s professionals who caught the action live at Silverstone. For those of you who are heading to IBC in Amsterdam next year, you’ll be able to review all of the 4K highlights.
Bill Drummond reported to us live from this year’s IBC exhibition filling us in on all the details of Sony’s new generation of cameras. Bill started off taking us through the PXW-X70 which is an entry point into the 4K camera world with some lovely features especially Carl Zeiss 10x zoom, 4K camera sensor and not to forget the parallel recording feature. Take a look at the all of the latest cameras in our new line up here.
It’s not just been a big week for the creators of content this week, but also for consumers as our full online pay TV service is on its way. We’re working closely with Viacom to bring your favourite channels and shows to you even easier with MTV, Comedy Central, BET and more. Keep your eyes peeled for more news on our launch date.
Just before you head off to enjoy your weekend make sure you take a look here. You can now develop apps for Sony’s TVs and home entertainment systems. With many of our 2015 TV releases being based on the Android TV platform, this will open up a huge new opportunity for Android developers to get their app onto the big screen. So start thinking of your next big idea now.
That’s all for now, have a great weekend!

Category: Sony Ericsson | Leave a Comment
Tags: None